O Liga De Ascenso słów kilka

Logo_de_Ascenso_Costa_Rica.svg

Korzystając z przerwy na reprezentacje w czasie, której pauzuje też kostarykańska Primiera Division postanowiłem pochylić się nad rozgrywkami na drugim szczeblu, które wbrew pozorom nie są aż tak” pszenno-buraczane” jak mówią o nich nawet sami „Ticos”.

Rozgrywki te są rówieśnikami Primiera Division i rozgrywane są od 1921 roku. Uczestniczy w nich 18 zespołów podzielonych na dwie 9 zespołowe grupy A i B. Co ciekawe rozgrywki te posiadają sponsora tytularnego, którym jest firma Moviestar jeden z największych obok Kolbi (sponsorującego między innymi I ligowe CS Herediano) operatorów telekomunikacyjnych w kraju. Sama liga ma charakter półprofesjonalny jednak jej poziom jest dużo niższy od Primiera. Co więcej rozgrywki te są transmitowane, a prawa podobnie jak w najwyższej lidze rozparcelowane na wiele kanałów. Najliczniejsze prawa posiada stacja TD+, zaś Colombia TV pokazuje tylko mecze Sportingu San Jose. Ponadto rozgrywki posiadają oficjalną stronę internetową oraz media społecznościowe. Jednak zainteresowanie ligą jest znikome, a trybuny święcą pustkami co zobaczycie na filmiku dołączonym na końcu wpisu.

Najwięcej triumfów w rozgrywkach zanotowały: obecny beniaminek Pirmiera Division – AD San Carlos oraz rewelacyjny beniaminek topowej ligi sprzed kilku lat Barrio Mexico, obecnie grający na III poziomie (LINAFA) po finansowych perturbacjach . Oba te kluby triumfowały na II szczeblu 6 krotnie.

Podział na grupy jest uwarunkowany geograficznie i zorganizowany według osi północ – południe. W grupie A występują min. zespoły z nad Oceanu jak utytułowani piraci z Puntarenas, spadkowicz z Primiera Municipal Liberia czy do niedawna Generacion Saprissa – akademia największego klubu w kraju, która występowała w tej lidze jako swoiste rezerwy „Purpurowego Potwora”. Grupę B tworzą kluby położone bliżej granicy z Panamą jak AS Puma czy CS Uruguay oraz będący na granicy geograficznej grup A i B, Sporting San Jose.

W odróżnieniu od I ligi nie ma tu podziału na sezony Invierno i Verano, a na klasyczne dla tego regionu świata – Aperturę i Clausurę. W sezonie zasadniczym każdej z tych części rozgrywek zespoły rozgrywają ze sobą mecz i rewanż z rywali z grupy. Następnie cztery najlepsze z każdej awansują do ćwierćfinałów danej części sezonu i rywalizują w niej w systemie mecz i rewanż od początku bez względu na miejsce w tabeli (w przeszłości w Kostaryce zdarzało się, że zwycięzca fazy regularnej zaczynał grę w play-off od 1/2 finału). Awans do ekstraklasy otrzymuje zwycięzca finałowego dwumeczu pomiędzy wygranymi obu finałów: sezonu zamknięcia oraz otwarcia. Ponadto w Kostaryce nie praktykowana jest zasada premiowania bramek na wyjeździe – przy równym stosunku bramkowym gra się dogrywkę oraz rzuty karne. Co ciekawe w poprzednim sezonie okazało się, że finały obu części sezonu były meczami o identycznej konfiguracji jak wielki finał. Spotkały się tam jedenastki AS San Carlos oraz  Jicaral jednak pomimo tego odbył się wielki finał, w którym triumfowali ci pierwsi. Sądząc po wypełnionym stadionie San Carlos oraz otoczce wokół tej rywalizacji finał ten rzeczywiście miał prawo nazywać się wielkim.

Dla kontrastu filmik z przeciętnego meczu Ligi de Ascenso kostarykańskiego groundhoppera

 

 

 

Przed meczami reprezentacji – sylwetki debiutantów

Już sobotniej nocy na boisko w chilijskiej Rancagui wybiegną po raz pierwszy pod wodzą nowego selekcjonera Gustavo Matosas’a gracze Kostaryki.

Wśród powołanych brakuje kilku gwiazd ale znalazło się dzięki temu miejsce dla kilku debiutantów, którzy mają szanse na pierwsze minuty w pojedynkach z Chile i Peru. Poniżej przedstawie każdego z czterech „żółtodziobów” w przysłowiowych kilku zdaniach.

Darryl Parker – bramkarz lokalnego CS Cartagines. Mierzący 191 cm wzrostu, 25 latek nigdy nie grał nawet w zespołach młodzieżowych „Ticos”.  Powołanie to efekt 20 występów w tym sezonie, w których tylko dwukrotnie Parker pozostawał niepokonany. Jego klub zajął miejsce w połowie stawki i nie zagra o trofeum sezonu zimowego. Były gracz szerokiej kadry Deportivo Saprissa znalazł jednak uznanie w oczach nowego selekcjonera mimo to o występ będzie nie zwykle trudno bo ten pewnie przypadnie w udziale Esteban’owi Alvarado – członkowi niezwykle utalentowanej generacji, która na Mistrzostwach Świata do lat 20 w 2009 roku zdobyła dla Kostaryki czwartą lokatę,a on sam został uznany bramkarzem turnieju co umożliwiło mu angaż w AZ Alkmaar.  Jednak dziś można mówić o nim jako o zmarnowanym talencie – dziewięć lat później, w tym sezonie nie rozegrał ani jednego spotkania w tureckim Trabzonie.

Joseph Mora – regularnie grający w zakończonym już dla DC United sezonie zawodnik, który może poszczycić się 30 występami w tegorocznych rozgrywkach MLS. Pochodzący z Alajuela, lewy obrońca trafił przed tym sezonem do Waszyngtonu z Saprissy i momentalnie przebił się do pierwszej jedenastki co świadczy o poziomie sportowym kostarykańskiego „Monstruo Morado”

Yostin Salinas – środkowy obrońca urodzony w Puerto Limon -najbierniejszy, nadmorskim rejonie Kostaryki gdzie dominują czarnoskórzy. Wychowanek FC Limon pomimo ledwie 20 lat na karku zaskarbił sobie uznanie w oczach selekcjonera. Rozegrał on już 76 spotkań w Primiera Division z czego blisko 50 dla najbardziej utytułowanego klubu w kraju.

Dylan Flores – gracz rumuńskiego Poli Iasi, o którego zapytałem Michała Flisa z facebook’owego fanpage „Rumuńska Piłka”

W dotychczasowych meczach ze swoim udziałem dał się poznać przede wszystkim jako zawodnik silny z dobrym uderzeniem tak z bliska, jak i z dystansu. Niekiedy irytuje jeszcze boiskowym egoizmem, aczkolwiek póki co można wskazać go jako jedną z najsilniejszych postaci w szeregach klubu. W większości spotkań trener Stoican wystawia go na nominalnej pozycji ofensywnego pomocnika, jednak paradoksalnie najlepsze mecze notował występując przed pewien czas w ataku. Nie tak dawno spisywał się na tyle udanie, że zainteresowana jego osobą była min. Crvena Zvezda Belgrad.

Dotychczas w 13 meczach ligi rumuńskiej trafił do siatki tylko raz co jak na ofensywnego pomocnika jest wynikiem miernym, jednak swoją grą zapewne jeszcze nie raz przypomni o sobie możniejszym piłkarskiego świata chociażby w regionie i udowodni, że jego pobyt w Europie nie zakończy się w kraju potomków Drakuli.

Kostaryka na Mistrzostwach CONCACAF U20

Dzisiejszej nocy rozpoczęły się w Bradenton (USA) finałowe rundy mistrzostw CONCACAF do lat 20 mężczyzn będące jednocześnie ostatnim etapem eliminacji do Mistrzostw Świata w tej kategorii wiekowej, które rozegrane zostaną w 2019 roku w Polsce.

Kostaryka swoją drogę do polskich finałów rozpoczęła na początku listopada od rywalizacji w eliminacyjnej grupie E,  gdzie odniosła komplet zwycięstw nad kolejno: Haiti, Saint Lucią, Barbadosem i Bermudami.

Screenshot_2018-11-14 2018 CONCACAF U-20 Championship - Wikipedia

/zdjęcie: wikipedia.org/

W tej rundzie jedynym rywalem mogącym nawiązać rywalizacje z „Trójkolorowymi” byli Haitańczycy jednak młodzi „Ticos” wygrali z nimi w najskromniejszym możliwym wymiarze 1-0.

Po rozlosowaniu ostatniej rundy eliminacji będącej zarazem turniejem o Mistrzostwo CONCACAF w tej kategorii wiekowej rozpoczęły się krótkie przygotowania do tego etapu turnieju, w którym rywalem mieli być rówieśnicy z Hondurasu i Stanów Zjednoczonych.

Pierwszy niezwykle istotny mecz Kostarykańczycy rozegrali tej nocy przeciwko Hondurasowi remisując go 1-1. Niedosyt pozostawia fakt, że przed ponad godzinę grali oni z przewagą jednego zawodnika. O wszystkim zadecydują zatem starcia obu drużyn ze Stanami Zjednoczonymi. Polskę odwiedzą dwa pierwsze zespoły z każdej z dwóch grup finałowych.

JosueVillafrancaHONvsCRC11132018

/zdjęcie: concacaf.com/

Wśród kadrowiczów warto zwrócić uwagę na następujące postacie:

Randall Leal – lider zespołu, gracz Deportivo Saprissa, który posmakował już europejskiej piłki rozgrywając 19 spotkań w belgijskiej Jupiler Pro League jako gracz KV Mechelen. 21 letni prawy pomocnik wrócił jednak do ojczyzny przed obecnym sezonem by grać w najmocniejszym kostarykańskim klubie. Dotychczas w 9 meczach drużyny U20 trafił 4 krotnie do siatki co stawia go w gronie najskuteczniejszych. Ten młody zawodnik ma już za sobą 4 występy w seniorskiej kadrze, a także udane Invierno gdzie grając w 11 meczach trafiając raz do siatki przeciwko UCR przyczynił się do zwycięstwa w sezonie regularnym Invierno „El Monstruo Morado”. Na niego skierowane będą spojrzenia licznych scoutów z Europy i MLS.

Gerson Torres – wychowanek prężnie działającej akademii II ligowego Belen F.C. pomimo młodego wieku wypożyczany był już do najmocniejszej na kontynencie meksykańskiej MX Liga. Rozegrał on w barwach Necaxy 3 mecze (49minut) oraz CF America 2 spotkania (łącznie 2minuty). Aktualnie gracz ten wypożyczony jest do kostarykańskiego CS Herediano gdzie w 29 występach tego sezonu zaliczył 3 gole oraz asystę. O skali jego talentu świadczy fakt, że już w wieku 20 lat wybiegł na meksykańskie boiska. Pomimo zainteresowania klubów z Europy i MLS ze względu na prestiż ligi i zarobki jakie może otrzymać w Meksyku jego transfer aktualnie wydaje się nierealny.

Ian Smith – wyszkolony w Santos Guapiles 20 latek zdążył już opuścić rodzimą ligę za sprawą zręcznie działającej agencji managerskiej Futbol Consultants S.R.L, która dobrze jak wielu kostarykańskich agentów radzi sobie na skandynawskich rynkach. Szwedzkie, ekstraklasowe IFK Norrkoping, którego jest graczem posłało go w bój o ligowe punkty już 21 razy co zaowocowało 2 golami i taką samą ilością asyst co jak na prawego obrońce jest liczbą ponadprzeciętną. Co ciekawe Smith zdołał już rozegrać 8 spotkań w seniorskiej drużynie „Ticos”. Spędził on na murawach mundialu w Rosji 1 minutę w meczu „pocieszenia” przeciwko Szwajcarii zremisowanym przez zespół z Ameryki Środkowej 2-2.

 

Sylwetka Gustavo Matosas’a

Czas przybliżyć tuż przed debiutem trenerskim na ławce „Ricos” sylwetkę nowego, długo wyczekiwanego selekcjonera – Gustavo Matosas’a.

2476041w1033

Urodzony w Argentynie 57 letni Urugwajczyk objął te funkcję 9 października tego roku. Gustavo jest synem Roberto – gracza argentyńskiego River Plate.

Seniorską karierę rozpoczynał w urugwajskim Penarolu Montevideo, z którym sięgnął po dwa mistrzostwa kraju oraz Copa Libertadores w roku 1987 grając na pozycji środkowego lub defensywnego pomocnika.  Kolejnym etapem jego kariery były co naturalne dla piłkarza z tamtych rejonów przenosiny do Europy, a konkretnie hiszpańskiej Malagi by po dwóch latach i spadku jego klubu do II ligi, powrócić na rodzimy kontynent i kontynuować grę w argentyńskich San Lorenzo, Rancing Club i brazylijskim Sao Paulo. Kolejna próba zakotwiczenia Hiszpanii miała miejsce w sezonie 93/94 gdzie reprezentował barwy Lleidy, a rok później Valladolid. Hiszpania jednak nie była mu pisana stąd nastąpiły ponowne przenosiny do ligi brazylijskiej. Matosas grał w Atletico Paranaense gdzie spotkał Krzysztofa Nowaka i Mariusza Piekarskiego. Niestety Urugwajczyk miał w zwyczaju częste zmiany klubów i kolejny rok zastał go już w Goias. Swoją karierę konsumował później w lidze chińskiej w Tjanin Teda FC by zakończyć ją występami na boiskach Urugwaju i Meksyku.

Bilans reprezentacyjny wygląda nader skromnie ponieważ zamknął się na 7 spotkaniach okraszonych jednym trafieniem.

Trenerski warsztat szlifował w rodzimym Urugwaju gdzie zaczynał pracę z mniejszymi klubami by zostać po kilku latach trenerem Danubio, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju wygrywając zarówno Aperturę i Clausurę w sezonie 2006/2007 . Kolejnym etapem w pracy trenerskiej była wymarzona posada „coach’a”  Penarolu Montevideo, z którego się wywodził, jednak tam nie spełnił pokładanych w nim nadziei notując fatalny sezon.

Krótki epizod w 2009 roku w lidze peruwiańskiej nie zwiastował dalszego biegu wypadków. Niebawem jednak Gustavo podpisał kontrakt z zespołem Queretaro FC z bardzo silnej i cenionej  w całej Ameryce Łacińskiej meksykańskiej MX Liga . W czterech klubach tej ligi spędził ponad 4 lata zdobywając dwa mistrzostwa Meksyku z Club Leon i Ligę Mistrzów CONCACAF będąc szkoleniowcem CF America. Zapewniło to 51-latkowi bardzo wysokie notowanie na kontynencie co nie było nie bez znaczenia przy wyborze na selekcjonera reprezentacji Kostaryki. Ostatnie dwa lata przed objęciem tej funkcji to praca w Arabii Saudyjskiej, Paragwaju i Argentynie. W tej pierwszej trenował klub Al Hilal ze stołecznego Riadu gdzie ze średnią 1,8 punktu na mecz szybko stracił w oczach majętnych szejków będących za sterami tego klubu. Następnie tylko w jednym meczu poprowadził paragwajskie Cerro Porteno by zakotwiczyć na ponad rok w Estudiantes de La Plata w Argentynie gdzie zwolniono go we wrześniu roku 2017.

Roczne bezrobocie przerwał telefon z San Jose. Następce Rolanda Gonzalez’a, a właściwie Oscara Ramirez’a bo ten pierwszy pełnił te funkcje wyłącznie tymczasowo, czeka ambitne wyzwanie. Przyjdzie mu podnieść z kryzysu, mającą za sobą nieudany start w Mistrzostwach Świata w Rosji oraz fatalne rezultaty w tegorocznych sparingach drugą drużynę strefy CONCACAF i utrzymać ją na tej pozycji w hierarchii. Szanse na to będzie miał już latem 2019 roku gdzie Kostarykańczycy rywalizować będą z najlepszymi drużynami kontynentu w ramach Gold Cup – mistrzostw Ameryki Południowej, Środkowej i Karaibów. Pytanie czy wciąż silna kadrowo Kostaryka będzie w stanie nawiązać do swoich największych sukcesów jakim był między innymi ćwierćfinał Mistrzostw Świata w Brazylii na razie pozostanie bez odpowiedzi.

/zdjęcie: lanacion.com.ar/

 

 

 

Zaproszenie do Magazynu Lig Egzotycznych

„Drodzy czytelnicy w listach i telegramach pytacie..” więc odpowiem 😉
Adam Kotleszka zdradził, że powstanie II część Magazynu Lig Egzotycznych o lidze kostarykańskiej z moim udziałem. Regulujcie już odbiorniki,  zaprasza nie byle kto, posłuchajcie dziennikarki stacji Teletica uczestniczącej między innymi w programie telewizyjnym, który można porównać do „Cafe Futbol” czy „Piłka z góry”.  @kromerodp
https://soundcloud.com/user-598372070-622442711/keydel-romeo-zaprasza-na-mle

Wpis powitalny

Witam serdecznie

Blog, którego premierowy wpis właśnie czytasz, jak sama nazwa wskazuje poświęcony jest piłce nożnej w Kostaryce oraz regionie.

Znajdą się tutaj dłuższe teksty, felietony, analizy czy biografie dotyczące piłki w kraju „Ricos”.

Zachęcam do interakcji, kontaktu oraz zostawiania komentarzy i aktywności w mediach społecznościowych będących częścią tego przedsięwzięcia.

Moje zainteresowanie piłką nożną w tym kraju pojawiło się kilkanaście lat temu. Jako nastolatek kolekcjonujący bilety z meczy piłkarskich nawiązałem kontakt z Kostarykańczykiem, który wysyłając mi kilkanaście egzotycznych wejściówek zaintrygował mnie tym krajem i piłką nożną w nim.

Zainteresowanie te przetrwało do dziś i mam nadzieje, że moją pasją będę w stanie zarazić Was drodzy czytelnicy.

Miłego czasu spędzonego na blogu i mediach społecznościowych CRfutbolPL 😉