Wczoraj gościłem w radio Weszło FM gdzie na zaproszenie Adama Kotleszki porozmawialiśmy w jego Magazynie Lig Egzotycznych o piłce klubowej na Karaibach.
Przygotowując się do audycji pogadałem chwilę z Lasana Liburd’em, redaktorem naczelnym serwisu wired868.com publikującego o piłce nożnej w Trynidadzie i Tobago. Zapis tej krótkiej rozmowy znajdziecie poniżej.
Jak wygląda obecnie
sytuacja w lidze Trynidadu i Tobago ?
– Obecnie sytuacja pogorszyła się względem 10 lat wstecz. Wtedy najlepsi gracze potrafili zarabiać 4 tysiące euro dziś tylko najlepsi zarabiają tysiąc euro na miesiąc.
Liga nadal jest
profesionalna?
Tylko na papierze, tytułuje się jako profesjonalna ale de facto od kilku lat większość graczy oprócz gry w piłkę pracuje zarobkowo. Liga zalicza regres względem lat ubiegłych i widać to zdecydowanie także w Karaibskiej Lidze Mistrzów.
Czy zatem grozi lidze Trynidadu degradacja z Ligi Mistrzów Karaibów gdzie mogą grać tylko ligi profesjonalne do Caribean Club Shield dla amatorów i profesjonalistów ?
Na razie nie słychać o takiej groźbie.
W takim razie
reprezentacja. Nie macie już gwiazd pokroju Yorka czy Latappy’ego ale udało Wam
się awansować do ostatniej rundy eliminacji i pogrążyć tam Stany Zjednoczone.
Tak, jednak reprezentacja nadrabia braki w umiejętnościach
indywidualnych, grą zespołową dzięki czemu
udało się w bólach ale jednak awansować do ostatniej rundy eliminacji.
Kto zastąpił gwiazdy
pokroju Dwighta Yorka w reprezentacji ?
– Aktualnie najlepszym graczem jest Kevin Molino z Minnesoty
United, innym ciekawym zawodnikiem jest obrońca Joevin Jones z Darmstadt, który
gra w 2 Bundeslidze…
Właśnie na testy
dołączył tam jego brat – Alvin
Tak, jego brat jest pomocnikiem grającym w W Connection – lidze Trynidadu i Tobago.
Wyjechał z Darmstadt na obóz do Walencji w styczniu tego roku.
Piłka w moim kraju jest w regresie, kiedyś Trynidad miał 5
reprezentatów w angielskiej Premiership, dziś ani jednego, słabsza jest też
liga.
Przechodząc do piłki
lokalnej- Mekeil Williams. Grał w moim
klubie – Pogoni Szczecin kilka lat temu, co u niego?
Tak, Mekeil po przygodzie z MLS aktualnie gra na zapleczu
tej ligi w USL jednak stracił status zawodnika „international level” i nie jest
powoływany do kadry w ostatnich latach. Nie zanosi się aby powrócił do MLS w
najbliższym czasie.
Czy zdarzają się
nagminnie na Karaibach transfery bezpośrednie do Europy, czy naturalnym jest
przystanek w drodze do Europy w lidze USL, MLS ?
Zdarzają się takie przypadki jednak najczęściej gracze wybierają USA z uwagi, na ten sam język i rodzinę, która przebywa w Stanach. Kolejną grupą są zawodnicy wychowani piłkarsko, a często także życiowo w Anglii. Pojedyncze jednostki trafiają do Europy jak wspomniany chociaż Mekeil Williams z różnym skutkiem.
Zostańmy na
Karaibach, w kwietniu kolejna edycja Ligi Mistrzów. Kto należy do faworytów?
Na pewno były by to zespoły zeszłorocznego triumfatora – Republiki Dominikany gdyby tylko w niej uczestniczyły w tym roku. W związku z tym liczę na kluby z mojej ojczyzny, a spróbują przeszkodzić im Jamajczycy.
Która liga dziś jest
mocniejsza, Jamajki czy Trynidadu i Tobago?
To trudne do oceny bo drużyny z obu lig mierzą się ze sobą
jedynie raz, dwa razy do roku. Na pewno ten dystans zmniejszył się w ostatnich
latach na korzyść Jamajki i dziś nie ma już większych różnic.
Ostatnio bardzo
szybko rozwija się liga Dominikany, która moim zdaniem jest teraz najmocniejsza
na Karaibach, podzielasz to zdanie ? Mimo to w tym roku zabraknie jej
przedstawicieli w Lidze Mistrzów, dlaczego?
Tak, Dominikana to największe pieniądze i najbardziej profesjonalna liga, która jest aktualnie najmocniejsza w podstrefie Karaibów. Z tego co wiem nie zagrają z powodów formalnych…federacja nie zgłosiła kompletów dokumentów na czas…Takie rzeczy jeszcze się tutaj zdarzają.
Portoryko podobnie,
ani rok temu ani w tym roku nie będzie ich w międzynarodowych rozgrywkach
klubowych, a jeszcze kilka lat temu potrafili dotrzeć do półfinału Ligi
Mistrzów CONCACAF czyli turnieju o wyższej randze.
Tak, to efekt potężnego huraganu, który nawiedził wyspę i
dokonał licznych zniszczeń. Kluby ucierpiały infrastrukturalnie i skupiły się
na odbudowie w lidze krajowej stąd brak ich w rozgrywkach karaibskich, do
których akces jest dobrowolny.
Czy nadal żywa jest
koncepcja karaibskiej mutacji MLS? Temat żyje od lat 90tych i doczekał się
nawet kilku sezonów rozegranych rozgrywek.
Aktualnie nie ma takiego tematu, co jakiś czas pojawiają się
nowi biznesmeni, którzy tak jak ci w latach 90tych mają ambicje by stworzyć
regularną ligę dla najlepszych klubów z Karaibów jednak zawsze na drodze stają
finanse, a także niezbyt rozbudowana siatka połączeń lotniczych pomiędzy
karaibskimi krajami. Nic nie wskazuje na to by te problemy miały ustać a liga
ponownie wrócić do gry.